wtorek, 26 października 2010

Mieszko

Pomimo słabego rynku zdecydowałem się dziś na zakup małego pakietu kontrolnego akcji Mieszko. Przyznaję, że dopiero po zakupie przeczytałem rekomendację DM z cena docelową 3,85 zł. Dlaczego zdecydowałem się na ten zakup mimo wyprzedania wszystkich akcji w oczekiwaniu na określenie się rynku...?

1. Wybicie poziomu 3,11 i wyjście tym samym górą z konsolidacji trwającej od marca,
2. Zdecydowany wzrost obrotów na dzisiejszej sesji,
3. Wybicie wszystkich średnich (krotko, średnio i długoterminowych) na wykresach dziennych i tygodniowych,
4. Zamknięcie dziś zaledwie 2 gr poniżej maksa dziennego mimo słabego rynku.

Zdecydowałem się również ustawić automat zakupowy dla kolejnej paczki (uśrednianie w górę) przy przekroczeniu poziomu 3,52. Rynek pokaże, czy miałem rację

poniedziałek, 11 października 2010

Co dziś ciekawego na rynku?

Urośliśmy dziś na wszystkich indeksach poza spółkami najmniejszymi. Niestety żaden wzrost nie przekroczył 1%. najmocniej oczywiście zyskał najpłynniejszy WIG20 (dzięki KGHM, PGE). Dzisiejsza sesja podobała mi się o wiele bardziej niż dotychczasowe, dużo spółek rosło i mimo, że na otwarciu zanosiło się na marazm, szybko pojawił się popyt i obroty na wielu walorach.
Znów wzrósł indeks CRB, kosmetycznie stracił dolar do złotówki. Trochę brakuje kontynuacji ruchu na ropie. Dziś w USA była ze względu na święto ograniczona aktywność inwestorów, dlatego tez indeks SP500 oraz pozostałe amerykańskie indeksy zanotowały neutralne zamknięcia.
Jutro powinniśmy mieć kontynuacje ruchu wzrostowego i mam nadzieję, że wraz z uzupełnieniem wzrostów na surowcach, BOVESPIE, indeksie rynków wschodzących o SP500, również nasz rynek dostanie przyspieszenia, a inwestorzy stwierdzą, że obecne ceny akcji są atrakcyjne. Na razie z zazdrością można jedynie patrzeć na dynamiczne zachowanie indeksów np. w Chinach, Indiach i Turcji. Inwestorzy na GPW po prostu muszą znów przestać się bać, tak aby zaczął wracać kapitał krajowy zwłaszcza do segmentu MISSP i oczywiście fundusze akcyjne, do których znów zaczęłyby napływać składki.

czwartek, 7 października 2010

Więcej niż 50% szans na hossę.... !!!

Na wykresie SP500 (dziś USA wybroniły się ze sporego spadku kreśląc szpulkę z dłuższym dolnym cieniem, świadczącym o zebraniu przecenionych akcji) mamy teraz dwie opcje, które mogą rozstrzygnąć o przyszłości tego rynku w najbliższym czasie. Pierwsza opcja to podejście do górnego ograniczenia kanału wzrostowego, zawrót i podążenie do dolnej jego linii. Dla nas oznacza to spadek WIG20 średnioterminowego wsparcia trendu wzrostowego na poziomie ok. 2240. W przypadku drugiej opcji, czyli kontynuacji formacji oRGR z wybiciem linii szyi na poziomie 1130, to mielibyśmy wybicie kwietniowego szczytu i nowy, bardzo silny impuls wzrostowy. Jeśli się tak nie stanie, to realizuje się wariant spadkowy.
Na rynkach wschodzących (w tym naszym), sytuacja jest w kluczowym punkcie. Indeks rynków wschodzących wybił kanał wzrostowy i trójkąt rozbieżny. Jeśli uda się nam na najbliższych sesjach utrzymać wybicie będzie to oznaczało ważne i optymistyczne konsekwencje. Ruch boczny od początku 2010 roku jest wtedy korektą. To założenie jest bardzo optymistyczne, gdyż oznacza, że przed nami bardzo dynamiczny wzrost. Najpóźniej do poniedziałku indeks rynków wschodzących i SP500 powinny się określić. Jeśli wytrzymają wsparcia, czeka nas dynamiczna zwyżka. Jeśli padną, paniczna wyprzedaż. Konsekwencje obu wariantów są dla nas optymistyczne. W pierwszym przypadku można bezpiecznie zapakować się w dynamiczne i ryzykowne papiery. W drugim, zarobić na instrumentach dolarowych, spadku ropy i S na kontraktach terminowych.

Podsumowanie sesji 6.10.2010


Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem wartości mWIG40 i niewielką zmianą wartości pozostałych indeksów giełdowych. Po sesji dzisiejszej można odnieść wrażenie, iż rynek próbował odpoczywać. Mieliśmy niebezpieczną chwilę po gorszych danych z rynku pracy USA ale tylko chwilowo. Również USA notują niewielką przecenę, ale poza NASDAQ wszystko odbywa się w górnej części wtorkowych białych korpusów, zaś Dow nawet niewiele zyskał na koniec sesji. Trzeba zobaczyć, czy korekty przekształcą się w większy impuls w dół, ale wydaje się, że dopóki SP500 utrzymuje się nad poziomem 1150 punktów, preferowanym wariantem jest póki co ruch w górę. Na naszym rynku musimy się utrzymać powyżej poziomu 2620. Jeśli przy okazji obronimy górną linię kanału wzrostowego, z której indeks się wybił, będzie można bezpiecznie i na trochę dłużej znów otwierać pozycje akcyjne.
Jeżeli na rynku korekta nie zamieni się w wyprzedaż, szeroki rynek może mieć szansę mocniejszego i trwalszego ruchu.

Były komputerowe, czas na odzieżówki...

Idzie zima, czas się ubrać :D
W chwili obecnej kandydatami do mocnych wzrostów są spółki odzieżowe: VISTULA, PRÓCHNIK, BYTOM.

VISTULA: wybicie mocną, białą świecą z szerokiego trójkąta. Zamknięcie prawie na dziennym maksie. Nie udało się zrobić widełek, ale wszystko po S w cenie zamknięcia zostało po fiksie skupione i bardzo ładnie ustawiony kurs na jutro. Osobiście kupiłem pakiet po 2,76 i zobaczymy.... W dzisiejszym ruchu pokonaliśmy opór na poziomie 2,77. Bardzo wysokie obroty, pierwszy dzień wzrostów, wskazują, że będzie dobrze.

PRÓCHNIK: mocny ruch zaczął się 1 października, przy rosnących obrotach. Miałem tę spółkę przez chwilę w portfelu po 0,52. Sprzedałem... niepotrzebnie. Dziś odkupiłem po 0,58. Na tygodniowym mocna biała świeca i duże obroty. Została do pokonania średnia 200-dniowa na poziomie 0,63. Mam nadzieję, że jutro będzie po sprawie i testujemy szczyt na 0,75. Spółka jest po restrukturyzacji i wybiciu z długiego ruchu bocznego. Dodatkowo sprzyja fakt, że historycznie spółka w końcówkach roku wchodziła w trend wzrostowy, który wynosił jej kurs w górę ok. 350% :)))). Tu podobnie w końcówce dziś zostało skupione po cenie zamknięcia 300k akcji.

BYTOM: Dziś wybicie z trójkąta na tygodniowym i na dziennym. Jutro zamierzam kupić pakiet kontrolny, żeby zahaczyć cenę. Docelowo planuje zwiększyć zaangażowanie, jak kurs podejdzie wyżej i przetrawi informację o stracie netto 22,5 mln. Myślę, że kurs spokojnie może dojść w pierwszym impulsie do poziomu ok. 1,70. Potem możliwe 3,20... ale to dłuższy czas.

poniedziałek, 4 października 2010

Podsumowanie sesji 04.10.2010

Dzisiejsza sesja jest bardzo trudna do rozgryzienia z kilku powodów. Przede wszystkim mocno wzrósł dolar, co sugeruje odpływ kapitału z naszego rynku. Ponieważ zbiega się to jednocześnie ze wzrostem naszego indeksu ponad poziom 2620 punktów (przy dość solidnym obrocie), rodzi to w moim odczuciu niebezpieczeństwo fałszywego wybicia. Trzeba sobie teraz zadać pytanie, czy czasem dzisiejszy wzrost nie został wykorzystany do zamknięcia długich pozycji i przegrupowania się na kontraktach na krótkie.

W końcówce sesji kontraktowej obserwowałem gwałtowny skok kontraktów z ujemnego poziomu na euforyczne zamknięcie. teoretycznie nic nie zapowiada osłabienia na jutrzejszej sesji. Indeks i kontrakty wyrysowały białe świece bez górnego cienia. Sugerują one dalszą determinację popytu do zdobywania kolejnych maksimów.

Jedyne, co mi nie pasuje i leży na wątrobie, to silne umocnienie dolara i spadek ropy, co w połączeniu z dość silnym jak na ostatnie sesje spadkiem indeksu SP500 (tuż pod oporem na 1150 punktów) sugeruje, że od jutra zaczniemy głębszą korektę.

Patrząc w momencie pisania tego posta na rynek walutowy on-line, cały czas obserwuję walkę pary usd/pln pod poziomem 2,90. Jestem bardzo ciekawy rozstrzygnięcia tej próby sił. Ropa również męczy się w okolicach poziomu 81,60 i mam nadzieję, że z konsolidacji uda jej się wyjść górą. Miedź na wykresie godzinowym wyrysowała podwójny szczyt, ale jej notowania sa tak wysokie, że korekta dla schłodzenia wskaźników byłaby wskazana. Jeżeli jutro kontrakty na amerykańskie indeksy byłyby notowane na plusie, jest szansa, że jedyny spadek będziemy oglądać na otwarciu. silnym wsparciem dla indeksu pozostaje teraz poziomu 2620, ale patrząc na szerokość rynku przy jego dzisiejszym wybiciu oraz skalę wzrostu, obawiam się, że jego obrona może zakończyć się porażką, wyzwalając korektę.

Jeżeli ktoś teraz chce inwestować w akcje, polecam DT i spółki spekulacyjne, które ze zmian głównego indeksu zwykle niewiele sobie robią, ewentualnie NC, gdzie często przenosi się kapitał, kiedy rynek podstawowy jest słaby.

czwartek, 30 września 2010

Podsumowanie sesji 30.09.2010 i nowa spółka

No i wyszedł dziś scenariusz pucowania okien przez fundusze, chociaż nie udało się wybić kwietniowego szczytu. jesteśmy jednak bardzo blisko. Pytanie, czy po spadkowej sesji w USA (niewielki spadek), uda się jutro wyjść wyżej. Kosmetycznie stracił dolar do złotówki bardzo mocno wzrosła ropa, co z kolei świadczy dobrze dla rynków surowcowych.

Wspinaczka po ścianie strachu trwa. Zobaczymy, czy dziś był jej ostatni dzień. Jutro się wszystko okaże, zamknięcie WIG20 wypadło na dziennym maksie. Więc do szczytu jest dosłownie kroczek.

Osobiście przerzuciłem się w całości na DT. Na tak niepewnym rynku trzeba brać te parę procent intra i upłynniać papier, aby nie zostać z akcjami po sesji. Wtedy przynajmniej jest realny pieniądz na rachunku, a nie gołąb na dachu :).

Mostostal Export: zbliża się do wybicia z trójkąta. Odbicie od długoterminowego dna plus dziś 5% wzrostu na solidnym obrocie. Miejsca do wybicia niewiele, więc może być szybko. Potencjał na pierwszą falę ok. 2,40. No i MACD dzienny tez daje wzorcowy sygnał kupna po dzisiejszej sesji.

wtorek, 28 września 2010

Podsumowanie sesji 27.09.2010

Wczorajsza sesja zakończyła się kosmetycznymi spadkami wszystkich indeksów. Patrząc jednostronnie należy zwrócić uwagę na zasadność korekty po silnych wzrostach i sondowanie przez inwestorów możliwości szybkiego i skutecznego wybicia poziomu 2620 punktów na WIG20. Wobec braku wsparcia w postaci danych makro i słabego początku sesji za oceanem, ta próba w poniedziałek nie została podjęta.

Im dłużej jednak indeks będzie przebywał pod oporem, tym większe jest ryzyko powrotu do spadków, gdyż na rynku będzie trudniej o kapitał do podtrzymania wzrostów. Poza tym w nawale danych makro w takiej niepewnej sytuacji wystarczy jeden ważny odczyt poniżej prognoz i zacznie się wyprzedaż. Na giełdzie często sprawdza się zasada: oczekuj nieoczekiwanego. W 2008 też wszyscy mówili, że to korekta. 

Najgorszym scenariuszem wydaje mi się wybicie oporu na 2620 w cenach zamknięcia, a następnie powrót pod opór na kolejnych sesjach. Będzie to czytelny sygnał podwójnego szczytu i warto wtedy zaryzykować grę na krótko.

Można aktualnie obserwować wspinaczkę po ścianie strachu. Wzrosty generowane są przez kilka podmiotów, które ciągną rynek do góry. Indeks spółek najmniejszych wypłaszacza wzrost, co oznacza, że kapitał płynie coraz mniejszym strumieniem i coraz mniej spółek bierze udział we wzrostach. Mimo tego, że systematycznie i po kawałku jesteśmy coraz wyżej do zdrowego wzrostu brakuje nam po prostu fundamentów a ceny akcji w stosunku do ich kondycji, zysków i stanu gospodarki są po prostu zawyżone i inwestorzy po takiej cenie nie chcą ich kupować, gdyż mają obawy co do dalszych perspektyw.

Kiedy patrzę na notowania, widzę kilka zielonych perełek, trochę spółek na lekkim plusie i przewagę spadków. Wiele ze spółek, które rosną nie jest w stanie do końca sesji utrzymać dziennych maksów, a na wyższych poziomach cały czas pojawia się podaż. lawiny szerokich zakupów nie wywołało ani przejście poziomu 2500, ani 2600 punktów. To o czymś świadczy...

niedziela, 26 września 2010

Podsumowanie sesji 24.09.2010 oraz IDM

Sesja piątkowa zakończyła się wzrostem wszystkich indeksów i WIG20 wreszcie znalazł się ponad poziomem 2600 punktów w cenach zamknięcia i na dość sporym obrocie. Długa biała świeca z piątku z dolnym cieniem oraz poprzedzające ja dwa młotki z dolnymi cieniami pozwalają oczekiwać kontynuacji ruchu w poniedziałek. Na wykresie dziennym oscylator cenowy przebił się ponad swoją średnią i dzielnie zmierza w górę. Skuteczne i potwierdzone na następnych sesjach wybicie będzie oznaczało realizację scenariusza nowego szczytu na WIG20. Fałszywe wyłamanie i powrót w cenach zamknięcia pod opór 2620 punktów będzie oznaczał załamanie się tendencji wzrostowej i początek głębokiej korekty na rynku.

Powodów do niepokoju nie daje indeks surowcowy CRB, dzięki wzrostom miedzi i ropy zmierza w kierunku poziomu 290 punktów. Z ciekawostek, ostatnio prześledziłem sobie wykres miedzi i ropy w ujęciu 30-letnim i zauważyłem na nich formację objęcia hossy...

Indeks spółek najmniejszych w piątek moim zdaniem zakończył dość długą, choć płaską korektę i przełamał sekwencję coraz niżej położonych czarnych świeczek. Jeżeli spojrzymy na wykres dzienny tego indeksu, widać, że prawie wszystkie świeczki mają dolne cienie (bez górnych). Czyli akcje niżej są zbierane, a wyższe poziomy nie są wykorzystywane do sypania akcjami. Niemniej jednak ten indeks ma najdłuższą drogę do kwietniowego szczytu przed sobą i najpierw musi wybić poziom ok. 12.192 punkty.
Indeks spółek średnich nie tylko wybił swój kwietniowy szczyt, ale zdołał również powrócić do wybitego oporu i z sukcesem go przetestować, a następnie powrócić do wzrostów. Świadczy to o sile tego segmentu i potencjale dalszego wzrostu.

Niemniej pomimo wielu na pierwszy rzut oka pozytywnych sygnałów, jedna rzecz każe być ostrożnym i szybko reagować na sytuację. Ceny wielu spółek i poziomy indeksów są niewspółmiernie wysokie w stosunku do kondycji gospodarek światowych i poszczególnych branż (rynek nieruchomości, produkcja przemysłowa, popyt wewnętrzny, usługi, wskaźniki wyprzedzające i jakościowe). Nie chodzi mi tutaj o prognozy analityków, ale o twarde dano makroekonomiczne, które nie podpierają cen akcji. Zwróćmy uwagę, że na wszelkie odczyty makro rynki czekają, wstrzymując oddech, a nawet niewielkie odchylenia w dół, jeśli nie powodują spadków, to nie stanowią też paliwa do wzrostów.

Rodzi to obawę, czy czasem wszelkie dobre dane nie są już w cenach akcji (łącznie z uniknięciem drugiego dna bessy) i bez faktycznej i stałej poprawy w sferze makroekonomicznej, która będzie wskazywała na pierwsze symptomy ożywienia, rynki mogą nie mieć paliwa do wzrostów. O ile oczywiście FED i inne banki centralne, olewając inflację (co zresztą powinny zrobić, ale wraz z wprowadzeniem reform strukturalnych), nie zdecydują o dalszym ilościowym wspieraniu gospodarek. To by oznaczało kolejne zastrzyki darmowego pieniądza, który z pewnością poszedłby w dużej części na zakup akcji. Mam nadzieję, że akcji rynków wschodzących (GPW).

Oczywiście, rodzi to obawy o kolejny kryzys, tym razem walutowy. Może on wyniknąć z chęci osłabienia przez większość krajów własnej waluty celem pobudzenia eksportu. A kiedy wszystkie banki centralne "zeszmacą" swoje waluty krajowe, przyjdzie nam się chyba przestawić w transakcjach carry-trade i wymianie międzynarodowej na..... juana. Albo ponownie uśmiechnąć się do naszej złotówki i paradoksalnie brak przyjęcia euro w tym przypadku może nam wyjść na zdrowie.

IDMSA: Zamierzam nabyć akcje tej spółki (pomimo, że mam osobista awersję do tej spółki jako animator rynku). Ostatnie 3 tygodnie to silny trend wzrostowy, który wyniósł kurs na poziom 3,58. Na wykresie dziennym kurs znajduje się w stromym kanale wzrostowym i długą białą świecą z piątku zmierza w kierunku górnego ograniczenia na poziomie ok. 3,90. Długa biała świeca z piątku neguje dwie czarne z dwóch poprzedzających dni. jednocześnie niewielki górny cień świadczy o większej aktywności podaży w okolicach ostatniego szczytu. Solidne obroty na przestrzeni ostatnich kilkunastu dni świadczą, że trwa intensywny obrót akcjami spółki. Ostro rośnie średnia 15-dniowa, popychając kurs w górę. W poniedziałek zamierzam nabyć pakiet kontrolny, gdyż kurs może dynamicznie rosnąć, zaś potencjał jest. Spółka w okresie hossy notowana była 7 razy drożej niż teraz.

czwartek, 23 września 2010

Podsumowanie sesji 23.10.2010

Myślę, że dzisiejsza sesja stanowiła pierwsze ostrzeżenie, że spadki mamy za pasem. Być może brak wybicia ponad szczyt na poziomie 2619 punktów na WIG20 i brak utrzymania się ponad poziomem 2600 (mimo jego naruszenia) jest pierwszą jaskółką odwracająca trend i boleśnie przypominającą, że mamy nadal bessę. 

SP500 nie zdołał utrzymać wsparcia na poziomie 1130 w cenach zamknięcia i tym samym można traktować jego wyjście nad ten poziom w tym tygodniu jako fałszywie wybicie. 

Pod koniec sesji amerykańskie indeksy zdołały nieco odreagować, jednak w porównaniu z przebywaniem nad kreską przez większość sesji zostanie to zdecydowanie źle odebrane jutro rano przez większość rynków na świecie.

Jedyne co mnie przekonuje o możliwych jeszcze wzrostach, ale poprzedzonych głębszą korektą, to nadal pozostający pod poziomem 3 zł dolar, który anulował ponad połowę dzisiejszego wzrostu do złotówki oraz delikatnie notowana na plusie ropa oraz miedź. Jeżeli na najbliższych sesjach nie przebijemy kwietniowego szczytu, zamykam średnioterminowe pozycje akcyjne i część kapitału zacznę wykorzystywać do szybkich, spekulacyjnych rajdów DT, a większą część lokują w instrumentach, pozwalających zarabiać na spadkach.

Jedynym ratunkiem na jutrzejsze otwarcie są dobre poranne notowania futures w USA, spadek dolara oraz wzrost ropy i eurodolara. Najlepiej, gdyby plus dorzuciła przez noc Japonia (ale na to raczej nie liczę). W innym przypadku, radzę zacieśnić wszystkie SL tuż pod poziomami dzisiejszych zamknięć waszych pozycji. Lepiej byc wyrzuconym z minimalną stratą, niż zostać z taniejącymi akcjami.

Calatrava

Spółka m.in. z branży informatycznej. Zainteresowałem się nią pomimo ujemnych wyników finansowych i dość niekorzystnego FF, gdyż jest spółką groszową i łatwo ja ruszyć. Dodatkowo od 3 dni obserwuję bardzo wysokie obroty i stały wzrost ceny, który świadczy o zainteresowaniu papierem. W środę kurs wybił na wykresie dziennym średnie wykładnicze 200 i 45 dni, zaś na tygodniowym średnią 45 dni.

W szybkim tempie zbliża się do oporu na poziomie 0,44, którego pokonanie powinno wyzwolić kolejny impuls wzrostowy. Nie wykluczam oczywiście korekty przed dojściem w te okolice. Po sforsowaniu zaś kolejnego poziomu 0,55 (opór z kwietnia 2009 i poziom średniej 200-dniowej na wykresie tygodniowym) droga do poziomu 1-1,2 otwarta :)

środa, 22 września 2010

Podsumowanie sesji 22.09.2010 i nowa spółka

Dzisiaj niewiele się zmieniło na GPW. Inwestorzy nadal trawią komunikat FED i pewnie próbują go rozbierać na czynniki pierwsze. A FED jak zwykle ostatnio zastosował zasadę: z dużej chmury mały deszcz. Więc utrzymuje stopy na rekordowo niskim poziomie, przy jednoczesnej gotowości, ale nie zapewnieniu do luzowania polityki ilościowej.

Podczas naszej sesji mieliśmy lekkie spadki, które na koniec dnia zostały zniwelowane. Tak właśnie wygląda korekta. WIG20 wykonał jedynie powrót pod wyłamany opór, co potwierdza prawdziwość wybicia i każe oczekiwać ruchu w górę. Sprawa jest więc jasna, utrzymanie poziomu 2560 pozwala oczekiwać kontynuacji zwyżek.

To, co podczas dzisiejszej sesji wyraźnie dało się obserwować, to bardzo silne osłabienie dolara do złotówki i porządne umocnienie eurodolara. jednocześnie indeks dolarowy wyłamał linię szyi w RGR co zapowiada dalsza deprecjację, a tym samym uatrakcyjnia inwestowanie na naszym rynku i sprzyja zakupom surowców. Wymaga ten ruch potwierdzenia, gdyż na razie jest to spadek, wynikający z reakcji na komunikat FED.

Pierwszym testem rynku będzie jutrzejsza sesja, podczas której dowiemy się, jak WIG20 zareaguje na niewielkie spadki dziś za oceanem. Być może otwarcie będzie niższe (bo jest jeszcze Japonia nocą), ale jeśli kontrakty USA będą na zielono, szybko powinniśmy obrać północny kierunek.

Nowa spółka: Bank Millenium

Od początku września walor znajduje się w dość stabilnym i silnym trendzie wzrostowym. W tym tygodniu bardzo wysokie obroty. Na wykresie dziennym po świecy doji w poniedziałek bardzo ładne wzrostowe białe świece. Dzisiejsza świeca bez górnego cienia  świadczy o sile popytu.  Kurs wyłamał już dawno ostatni lokalny szczyt i obecnie zbliża się do oporu na 5,03, który zapewne także pokona. Obroty moim zdaniem świadczą o zakupach dokonywanych przez fundusz. Być może obkupuje się ETF, co tylko dobrze wróży tym akcjom. Papier czeka jeszcze test i mam nadzieję udane wybicie średniej wykładniczej 200-dniowej (obecnie na poziomie 5,26).

wtorek, 21 września 2010

Podsumowanie sesji 21.09.2010

Dziś wzrosły wszystkie indeksy giełdowe. Najmocniej zyskał WIG20 w wyniku gonienia wczorajszych osiągnięć innych parkietów, mocnego przebicia się SP500 przez opór 1130 punktów oraz wejścia nowego funduszu ETF, który dziś budował portfel żeby zacząć sprzedawać jednostki udziałowe.

dzisiejszy biały korpus powstał przy dużych obrotach. Ponieważ podchodzimy pod kwietniowy szczyt na dużych obrotach, daje to dużą szansę skutecznego pokonania go. jeśli się to uda, mamy otwartą drogę do zwyżki na poziom 2700 punktów. Dzisiejsza sesja w USA i jutrzejsza u nas (przynajmniej na otwarciu), będzie zapewne zdominowana przez dzisiejszy, wieczorny komunikat FED i jego interpretację przez inwestorów.

Nikt nie spodziewa się podniesienia stóp procentowych, ważne jest, jakie sygnały popłyną w kwestii możliwego pobudzania ilościowego amerykańskiej gospodarki kolejnym zastrzykiem gotówki.

Na razie sygnały techniczne z rynku czyli białe korpusy, złamane opory i duże obroty na wzrostach, sugerują umacnianie się tendencji zwyżkowej. Zejście pod wyłamane opory będzie czytelnym sygnałem ewakuacji, czyli podnoszenia SL blisko cen zamknięcia.

niedziela, 19 września 2010

Podsumowanie sesji 17.09.2010

Preferowanym celem dla WIG20 jest nadal wybicie kwietniowego szczytu, jednak mamy na to po ostatnim tygodniu jednak zdecydowanie mniej czasu. Większość rynków wschodzących jest w kanale wzrostowym i miejsca dla nich jest tyle, co wzrostu WIG20 do poziomu ok. 2700 punktów. Aby to się stało, potrzeba pilnego wybicia ponad poziom ok. 2575 punktów, aby zanegować piątkową czarną świece (efekt rozliczenia kontraktów przede wszystkim) i nie dopuścić do stworzenia podwójnego szczytu pod tym poziomem. Skutkowałby on zejściem indeksu do poziomu co najmniej 2373. a następnie w razie przebicia do 2240, gdzie rozstrzygnąłby się los trendu przynajmniej w okresie do wiosny 2011.

Można oczekiwać, że WIG20 będzie mocniejszy od rynków za oceanem, nawet jeśli te nie będą jednak realizować oRGR (w szczególności chodzi mi o SP500 i poziom ok. 1130 punktów do wybicia). Jeśli SP500 wybije ten poziom, można oczekiwać, że przedłuży nam się zwyżka może o miesiąc. 

Jeśli SP500 nie da impulsu właściwie będziemy zdani tylko na własną siłę, ale na ile jej starczy, by grac wbrew globalnym tendencjom. Skomplikowała się sytuacja ropy, która ma trudności ze wzrostem a tym samym indeks CRB również ma problem z wybiciem szczytu na poziomie ok. 280 punktów. Lepsze od oczekiwanych odczyty makro nie powodują już silnych wzrostów, a wręcz realizację zysków.

Z drugiej strony nie widać na rynku hurra-optymizmu, a komentarze analityków są pesymistyczne, może więc paradoksalnie będziemy rosnąć. Niemniej jednak sytuacja jest krucha i spadki mogą się wyzwolić w każdej chwili. A spada się łatwiej w bessie niż idzie w górę.

Być może niedługo trzeba będzie przygotować się na zacieśnienie SL.

PP, czyli prawa poboru...

Sam ostatnio właśnie w związku z Boryszew czytałem o nich ostatnio. Jak widzę, jest więcej chętnych do zapoznania się z tematem zamieszczam więc swoją opinię o PP. Nie jesteśmy jeszcze tak płynnym i rozwiniętym rynkiem jak USA, dlatego PP to u nas ryzykowana  zabawa z następujących względów:

1. KNF może nie dopuścić prospektu nowej emisji, więc środki mamy zablokowane, dopóki sytuacja się nie wyjaśni. Czasami można czekać naprawdę długo, a jak wszyscy wiemy, gotówka na giełdzie powinna krążyć, więc szkoda kapitału który nie pracuje, 

2) Może też się zdarzyć, że spółka wejdzie w tym czasie w trend spadkowy (nie daj Boże bessę), PP będą tańsze, bo stanieją jej akcje.

Wejście w prawa poboru może być o tyle korzystne, że po odjęciu PP od ceny akcji, kurs na sesji bez praw otwiera się wyżej i zarabiamy podobnie jak przy rolowaniu kontraktów terminowych na kolejną serię. Nie ma na to jednak reguły. Ryzyko inwestora, który przytrzyma papier pod PP.

Ja osobiście nie lubię PP i się na nie nie piszę, bo tracę w ten sposób kontrolę nad swoją inwestycją.